Nasze kury nie mieszkają w jednym miejscu. Pastwisko jest podzielone na 27 kwater, a kurnik stoi na płozach, więc regularnie przeciągamy go na świeżą trawę. Kury wychodzą rano na trawę, a kwatera, z której zeszły, odpoczywa i odrasta.
Rytm: kurnik co 2 dni, kwatera co 4 dni
Kurnik przestawiamy co dwa dni, żeby trawa pod nim i wokół niego nie zdążyła się wydeptać ani zabrudzić. Co cztery dni kury dostają całą nową kwaterę ze świeżą trawą, ziołami i owadami, a poprzednia ma czas, żeby się odbudować.
Jesienią: ten sam rytm, więcej paszy
Trawa rośnie jesienią wolniej, ale rytm zostaje ten sam, także po deszczu. Świeża kwatera co cztery dni to dla kur czysta ziemia, a dla pastwiska odpoczynek. Zmienia się za to miska: przy przymrozkach na pastwisku jest mniej do skubania, więc dosypujemy kurom więcej paszy, którą komponujemy sami, na farmie.
Zimą: kurnik zimowy
Zimą trawy nie ma, więc nie ma też czego rotować. Na ten czas kury przenoszą się do stacjonarnego kurnika zimowego: jasnego tunelu z głęboką ściółką, gdzie są osłonięte od wiatru i śniegu, a w cieplejsze dni wychodzą na zewnątrz. Wiosną, gdy trawa ruszy, wracają na pastwisko i kurnik na płozach znowu zaczyna wędrówkę po kwaterach.

Co to zmienia w jajkach
Jesienią i zimą, gdy dzień jest krótszy, kury naturalnie niosą trochę mniej. Jajka wciąż zbieramy ręcznie, kilka razy dziennie, a w każdym opakowaniu jest mieszanka kolorów skorupek: zielone, niebieskie, czekoladowe, kremowe i białe.
